
u/okcrossd

He’s strong, responsible and always trying to keep his life under control. She’s gentle, sensitive and finally feels free to be herself. Two different sides, two different worlds… but one person, one heart, one soul. ❤️ And yes… they’re both me. 🤭
I recently told my friend, “I’m a crossdresser.” He was surprised and said he always knew I had a secret, but never expected this. Then he smiled and said, “I respect you. Nothing changes between us. You’ll always be my buddy.” ❤️
Jesteśmy artystkami . Kto potrafi stworzyć nową wersję siebie tak jak my? ❤️(opis)
Jesteśmy artystkami
Gdy patrzę na Was, myślę właśnie o tym.
Kto potrafi stworzyć nową wersję siebie z taką dbałością o każdy detal?
Makijaż, włosy, ubrania, gesty, sposób poruszania się… To nie tylko przebranie. To proces twórczy.
Dla mnie crossdressing jest też sztuką. To chwila, w której tworzę swoją kobiecą odsłonę. Nie uciekam od siebie – odkrywam inną część siebie i pozwalam jej zaistnieć.
Wchodzę w rolę, buduję klimat, emocje i historię. W tym właśnie widzę artyzm.
Dlatego kocham crossdressing. Dla mnie to tez sztuka. ❤️
Dlaczego to robię ?(opis ❤️)
Ostatnio dostałam wiadomość z pytaniem:
„Dlaczego to robisz?”
To dało mi do myślenia.
Szczerze? Kiedy zakładałam to konto, chciałam tylko obserwować innych. Później dodałam pierwsze zdjęcie, zaczęłam czytać Wasze historie i zrozumiałam, że ta społeczność naprawdę żyje. Że za każdym profilem stoi człowiek ze swoimi emocjami, wątpliwościami i marzeniami.
Pomyślałam wtedy, że każdy z nas czasem potrzebuje wsparcia. Rozmowy. Kogoś, kto pokaże, że nie jesteśmy sami i że to, kim jesteśmy, nie jest czymś „nienormalnym”.
Dlatego tworzę te posty.
Jeśli choć jedna osoba dzięki nim lepiej zrozumiała siebie, odważyła się zrobić pierwszy krok albo po prostu poczuła się mniej samotna, to znaczy, że było warto.
Mam nadzieję, że nadal będę mógł wspierać tę społeczność i dokładać swoją małą cegiełkę do jej rozwoju.
Bo najważniejsza wiadomość, jaką chcę przekazać, brzmi:
Nie jesteś sam. ❤️
A dzisiejsze zdjęcie? Dla odmiany… w mojej męskiej koszuli. 😁
Hej dziewczyny dziś posty luźny moja stylizacja umarł który uwielbiam czarne sukienki czarne rajstopy ❤️miłego wieczoru ❤️❤️
„O Boże… ja naprawdę wyglądam jak kobieta!”👩 (opis ❤️)
Kiedy pierwszy raz założyłam perukę, pełny strój i buty, spojrzałam w lustro i pomyślałam:
„O Boże… ja naprawdę wyglądam jak kobieta!”
Siedziałam przed lustrem i nie mogłam uwierzyć, że osoba, którą na co dzień rodzina i znajomi postrzegają jako bardzo męskiego faceta, podobającego się wielu kobietom, może zmienić się w taką kobietę.
Dziękuję Wam za wszystkie piękne słowa i opinie. To naprawdę dodaje mi odwagi. ❤️
Mam nadzieję, że kiedyś pokażę Wam się w pełni, również z moją twarzą. Muszę tylko przełamać strach i kilka własnych barier.
Dzisiejsza stylizacja jest trochę nietypowa – w stylu pani oficer. ❤️
Miłego wieczoru, kochane dziewczyny! 🌸
Bądźcie piękne. 🤩
Czy wyjście poza cztery ściany to opus magnum crossdressingu?
To temat, który wraca bardzo często. Osoby, które zdecydowały się wyjść publicznie, są często postrzegane wręcz jak bohaterki.
Z moich obserwacji wynika, że na grupach z USA, Wielkiej Brytanii czy innych krajów zachodnich wyjście w kobiecej stylizacji wydaje się bardziej naturalne. Nadal jest to duży krok, ale nie budzi aż takich emocji.
U nas mam wrażenie, że to coś, o czym marzy lub myśli wiele z nas, ale jednocześnie pojawia się ten pierwiastek strachu – przed reakcją ludzi, oceną czy własnym stresem.
Jakie jest Wasze zdanie? Czy wyjście poza cztery ściany to rzeczywiście taki przełomowy moment w crossdressingu, czy może po prostu jeden z etapów, który każdy przeżywa inaczej?
Chętnie poznam Wasze doświadczenia.
The Canvas I Call Myself Read the description.
For me, crossdressing is about creating a work of art. I am the canvas on which I paint myself—not a different person, but a different expression of who I am. It is a part of me that usually remains unseen, a part I choose to express through clothing, makeup, shoes, and my overall appearance.
In everyday life, I am a man with principles. I am hardworking, cheerful, and sensitive. I am a husband, a colleague, and a friend. That is also who I am.
But when I create this other image in the privacy of my home, I do not stop being myself. I simply express myself in a different way. To others, it may seem more abstract, and sometimes it even feels that way to me, but it is still the same person. The form changes, but the essence remains.
Just as an artist can paint two completely different paintings while keeping the same style and soul, I create two different portraits of myself. One belongs to my everyday life, while the other emerges when I want to express another side of my personality. Both are real. Both are me.
Dowiedziała się !? ( opis ❤️❤️)
Dowiedziała się…
To był chyba jeden z najtrudniejszych dni w moim życiu.
W tamtym czasie nasze największe marzenia zaczęły się oddalać. Żyłem w ciągłym stresie, czułem się zagubiony i przytłoczony. Nie wiedziałem, co robić. W mojej głowie wciąż powracała tylko jedna myśl:
„Ona musi wiedzieć.”
Bałem się. Bałem się jej reakcji, odrzucenia, niezrozumienia. Bałem się, że jednym zdaniem mogę zniszczyć wszystko, co razem zbudowaliśmy.
Pewnego dnia przyszła po mnie po pracy. Szliśmy chwilę w ciszy, aż usiedliśmy na ławce. Serce waliło mi jak oszalałe. W końcu spojrzałem na nią i powiedziałem:
– Jestem crossdresserem.
Te słowa kosztowały mnie więcej odwagi, niż potrafię opisać.
Opowiedziałem jej o wszystkim. Czym jest dla mnie crossdressing, od kiedy jest częścią mojego życia, dlaczego to robię i jak bardzo pomaga mi odnaleźć spokój.
Słuchała uważnie. A kiedy skończyłem, odpowiedziała spokojnie:
„To twój świat. Cieszę się, że go masz, skoro daje ci radość i pomaga ci się odstresować.”
Nie spodziewałem się takich słów.
Później pokazałem jej swoje rzeczy. Z jednej strony czułem ogromną ulgę, z drugiej w głowie miałem tylko jedną myśl:
„Co ja właściwie robię? Naprawdę pokazuję jej tę część siebie?”
To był dziwny dzień. Pełen strachu, niepewności i emocji. Ale był też dniem, w którym przestałem ukrywać przed najbliższą mi osobą to, kim jestem.
Dzisiaj nie rozmawiamy o tym często. Ona wie, że to część mnie. Ja mam swój świat, a ona go akceptuje. I to daje mi ogromny spokój.
Jest jeszcze jedno zdanie, które zostało ze mną do dziś. Powiedziała kiedyś:
„Może kiedyś będę chciała zobaczyć cię jako ona „
Może ten dzień kiedyś nadejdzie.
A ja już nie muszę żyć w ciągłym strachu, że ktoś odkryje mój sekret. Bo najważniejsza osoba w moim życiu już go zna.
Czy nas jest wiele ?(opis ❤️)
Czasem, gdy jestem w pracy, zastanawiam się, czy któryś z moich kolegów również lubi ubierać sukienki i kobiece ubrania. Albo gdy odbieram auto od mechanika – myślę sobie: „A może on też jest crossem?”. 😊
Statystyki mówią, że takich osób może być około 2% męskiej populacji. To wcale nie jest tak mało, więc pewnie na co dzień mijamy się z wieloma osobami, nawet o tym nie wiedząc.
Jestem ciekawy, czy Wy też czasem macie takie przemyślenia? Jak myślicie – czy obok Was może być ktoś, kto jest crossem?
Czym zajmujecie się na co dzień? I jak udaje Wam się pogodzić tę część siebie z codziennym życiem?
Czekam na owocna rozmowę w komentarzach ❤️❤️❤️